sobota, 21 kwietnia 2018

RUYNOR „Cities To Ruins”



Unholy Fire
Brzmi jak: punk’n’roll
Ależ jazda! Trio z Geislingen nie bierze jeńców! Wyśmienite połączenie wpływów Ramones, Dead Kennedys i Motorhead z okazjonalnymi wycieczkami w stronę innych punkowych tuzów. Proto-thrash od strony jak najbardziej punkowej. Cover „1916” brzmiący niczym numer Kobranocki. Zaskakujące bonusy po wyciszeniu ostatniego numeru. Cios.
www.facebook.com/ruynor
Vlad Nowajczyk [8.5]

ON MY COMMAND „Apparitions”


Brzmi jak: heavy/power/thrash
Enigmatyczny projekt (zespół?) z Australii wystartował z przytupem. „Apparitions” to 53 minuty klasycznego, ale niekonwencjonalnego metalowego grania. On My Command nie boją się dziwnych połączeń, czego dowodem chociażby „Traitorous Apprentice Of The Dark Arts”, gdzie słychać wpływy starego Samael , Sabbat i Skyclad! Do listy idoli Australijczyków dodać należy Omen, Manilla Road, Brocas Helm, Hallows Eve, Blind Guardian (wczesny), a także Venom. Ogromne zróżnicowanie rytmów, solówek (bluesowe/neoklasyczne), wokali, drobnych smaczków. Krążek, który za każdym odsłuchem odkrywa coś nowego. Wszystko to pomimo dziwnego, piwnicznego brzmienia. Nie ulega wątpliwości, że zostało ono zastosowane celowo.
www.facebook.com/onmycommand
Vlad Nowajczyk [9]

SPARTAN WARRIOR „Hell To Pay”


Pure Steel Records
Brzmi jak: NWOBHM
Ekipa z Sunderland wydała dwa niezłe krążki w pierwszej połowie lat 80-tych, po czym sczezła. Po dwóch dekadach wrócili, wypuścili solidny album i znów zamilkli. „Hell To Pay” stanowi owoc ośmioletniej pracy i, kurde, warto było czekać. Spartan Warrior mocno inspirują się Saxon, ale ich heavy metal jest cięższy. Fantastyczne melodie z turbodoładowaniem, opatrzone rewelacyjnymi partiami wokalnymi Dave Wilkinsona.
www.facebook.com/spartanwarriorofficial
Vlad Nowajczyk [8]

VICIOUS KNIGHTS „Malevolent Spirits”



Brzmi jak: taka se łupanka
Trio z Salonik postanowiło grać death/thrash. Spodziewałem się czegoś, ahem, bardziej rozwiniętego. Debiutanka EPka Greków to bowiem kalkowanie patentów wczesnych Destruction, Kreatora i Sodom. Wcale nie sprawniejsze technicznie od oryginałów, pełne oczywistych oczywistości i mielizn. Plus za ambicję, wyskakiwanie na zatłoczoną scenę z tak miałkim materiałem wymaga nie lada samozaparcia. Albo…
www.facebook.com/viciousknights.band
Vlad Nowajczyk [5]

czwartek, 12 kwietnia 2018

WOSTOK „Punkt Zero”


Wschodnie Nagrania
Brzmi jak: crossover as fuck
Dwa i pół roku po pełnoczasowym debiucie, lublinianie wypluli kolejne piętnaście minut muzyki. Muzyki niesamowicie nabuzowanej wkurwem. Ileż nienawiści w tekstach, ileż jadu w głosie Gieny! Adresaci jego słów nie poczują się komfortowo, słuchając tej EPki. Bez kompromisów! Ale ale, co z samą muzą? Wszystko w porządku. Połączenie oldschoolowego crossover, thrashu i klimatów Hatebreed przyniosło spodziewany efekt. Słuchacz zbiera zęby z podłogi, ale chce jeszcze. I o to, kurwa, chodzi.
www.facebook.com/wostok.lublin
Vlad Nowajczyk [-]

HIDDENT INTENT „Fear, Prey, Demise”


Brzmi jak: nowofalowy thrash
Kto widział tych Australijczyków w Polsce u boku Lich King, wygrał życie. Zauważył też zapewne, jak pięknie napierdala śpiewający basista, Chris McEwen. Skojarzenia z Cliffem Burtonem słuszne i zbawienne, wzorem swego idola Chris nie stroni od solówek. Jako, że pozostali muzycy tego power trio również się nie opierdalają, o poziom techniczny możecie być spokojni. Jak zaś prezentuje się sama muza? Otóż ekipa z Adelajdy wrzuciła do kotła wszystko, co fajne w nowej fali. Bez podziału na Amerykę i Niemcy, czerpie też garściami ze starego thrashu, ze szczególnym uwzględnieniem rzeczy nieoczywistych. Wychwytywaniem smaczków zajmijcie się sami, ja nie będę zdradzać wyników mych odsłuchów. Ani psuć frajdy ze słuchania tej bardzo udanej płyty.
www.facebook.com/hiddenintent
Vlad Nowajczyk [8.5]